Powakacyjnie

sierpień 22nd, 2010


Tak się złożyło, że ostatnio jakoś nic sobie nie piszemy. Bijąc się w piersi, jednocześnie usprawiedliwiam:wyjątkowe to było lato. Na brak zajęć narzekać nie mogłem i nie mogę nadal. Trzeba było umiejętnie rozłożyć siły na wszelkie możliwe produkcje telewizyjne (przygotowanie i zagranie) oraz długie podróże po Polsce, których tego lata było co niemiara, Jednego dnia Wisła, drugiego Mielno, trzeciego Mrągowo… Nie trzeba geografa, co by stwierdził, że to trochę nie po drodze :) Nawet tenis zszedł na drugi plan. Moje tegoroczne osiągnięcia nie są imponujące. No, może poza tym, że w Muszynie wygrałem z nieco wyżej notowanym Cyrwusem Piotrem. Generalnie - zero urlopu. Podczas, gdy Koledzy szaleli w tureckich kurortach, zacząłem próby w teatrze STU do bardzo interesującego spektaklu… Z pewnością jeszcze o nim opowiem, ale dopiero po premierze. Nie chcę zapeszać. Kabaretowy urlop też się właśnie skończył, jesteśmy po rejestracji krakowskiego wieczoru w Lidzbarku, który telewizyjna „1” wyemituje 4. września. Pozdrawiam gorąco, zgodnie z temperaturą powietrza. Odezwijcie się :)

Patrioty

maj 6th, 2010


            Witam Was okropnie miło.
 
            
                     Urodziny szczęśliwie obszedłem. Bez hucznej zabawy, 

            boć i kwiecień do niej jakoś szczególnie nie nastrajał. A korzystając 

            z okazji – uprzejmie dziękuję za wyrazy :) 
 
                     Tak więc stary już jestem i wydawało mi się, że niewiele mnie 

           w życiu zaskoczy. A tymczasem… Gdyby jakiś kosmita nie znający 

           rzeczy wszedł na stronę Kabaretu pod Wyrwigroszem, mógłby dociec, 

           że to my odpowiadamy za nieszczęście z 10. kwietnia. Niektóre wpisy 

           są tak dziwaczne i zioną tak soczystą nienawiścią, że aż dziw, iż zostały 

           spłodzone i zamieszczone przez Prawdziwych Patriotów. Mam nadzieję 

           nie wracać już do tego tematu i nie dać się szponom kolejnych

           zaskoczeń. Bo i zdrowie już nie to :) 
 
                    Sezon telewizyjnych kabaretonów się rozpoczął, jakby. 

          W Płocku. Udanie. Nie widziałem całości, ale to co zobaczyłem 

          – fajne na ogół bardzo! Oglądaliście?

          A swoją drogą… Ciekawe, jak się teraz będzie miała satyra polityczna?
 

          Pozdrawiam Państwa serdecznie.

Smutno

kwiecień 14th, 2010

          Na początku ustaliłem, że będę pisał wyłącznie z potrzeby ducha. I teraz właśnie tak jest. Muszę się z Wami podzielić dojmującym smutkiem. Wyrzucić żal spowodowany katastrofą. Prawie sto ludzkich istnień. Stu Polaków. Pośród Nich Prezydencka Para. To się w głowie nie mieści. Czy ta ofiara wystarczy? Sądząc z tego, co Państwo piszą u nas na stronie, chyba nie. Minęło dopiero kilka dni od tragedii, a już w budzi się w niektórych demon rewanżyzmu. Nie mam zamiaru polemizować z tymi, którzy nie rozumieją kabaretu ani istoty parodii. Przypomnę tylko słowa ks. Ignacego Krasickiego, że “prawdziwa cnota krytyk się nie boi”. I one odnoszą się jak ulał do Naszego Prezydenta.

Co się teraz wydarzy? Zobaczymy. Odwołujemy jubileusz. Odwołujemy najbliższe występy. Nikomu nie jest do śmiechu. Pozdrawiam.

2010

styczeń 8th, 2010

Dzień dobry!

No to zaczynamy. Z pięknym śniegiem, z nowymi nadziejami, z wyraźną przyjemnością:)

Jakoś dawno nas tu nie było… Co tam u Państwa słychać? My po jubileuszu Konia Polskiego i łódzkim Sylwestrze nabieramy sił. Niedługo ferie. Może jakieś narty?

Zrobiłem niedawno fajny zakup. W związku z tym siedzę ambitnie przy nowym instrumencie i sobie grzebię…

Tenis w moim życiu ciągle obecny. Zasuwam. Jeśli ma się ochotę tłuc Kolegów Dramatycznych i Satyrycznych latem, trzeba grać i trenować cały rok.

Porównywałem sobie ostatnio sylwestrowo - rozrywkowe wieczory w TVP2 i Polsacie… A Wy? Pewnie nie mieliście okazji?

Dużo zdrowia życzę, Moi Drodzy Od-Czasu-do-Czasu-Tu-Klikający:) Niech w 2010. będzie pięknie jak nigdy!

Ukłony - Maurycy Polaski

Jesienna zaduma

listopad 3rd, 2009


Październik poszedł sobie gdzieś. Sprytnie go ominęliśmy, nic kompletnie nie pisząc.

Skończył się sezon tenisowy :( ale za to ten kabaretowy trwa w najlepsze. No, może trochę przesadziłem… Zdaje się, że koniec 2009 roku to nie jest najlepszy czas na kabaret. Kryzys do nas w końcu dotarł i spowodował, że złotówki liczy się po kilka razy, zanim się je wyda. A ponieważ kultura (powiedzmy, że i kabaret się do niej zalicza) jest na samym końcu potrzeb biednego obywatela, więc i sale z przedstawieniami kabaretowymi odwiedza on teraz rzadziej. Wiem to z rozmów ze znajomymi organizatorami. Sporo biletowanych imprez jest deficytowych, a niektóre są wręcz odwoływane!

Mało trochę oglądam TV… Ostatnio przypadkiem zerknąłem na program autorski Panów Malickiego, Laskowika i Fedorowicza. Rozmawiam  często z kolegami z branży i zdania na temat tego cyklu są, delikatnie mówiąc, podzielone. Ja jestem „za”.

Druga połowę miesiąca jako Kabaret mamy dosyć zajętą… Na razie. Kryzys, grypa – wszystko możliwe. Tfu, tfu, odpukać! Żegnam Państwa i liczę na to, że się jakoś odezwiecie. Pa!

Wrześniowo

wrzesień 4th, 2009

Moje uszanowanie!

Poszukam, Pani Mrówko, tego adresu. Na wszelki wypadek może Pani napisać na kabaret, to go przechwycę

Talka pojawiła się u nas chyba pierwszy raz, o ile mnie nie myli:)? Bardzo mi miło poznać.

Panie Witoldzie! Proszę sobie zadać trud przeczytania felietonu (kolejny w druku). Łatwiej się Panu będzie dobrać do mnie merytorycznie, bo na razie strzela Pan po omacku. Dziękuję za ubarwianie mojej rubryki zabawnymi spostrzeżeniami, bo dzięki nim zyskuje ona na ciętym dowcipie. Dwa tygodnie temu “Newsweek” opublikował fajny artykuł dotyczący, między innymi ludzi pańskiego pokroju. Polecam.

W TVP jakieś strajki, zawieszenia… Zobaczymy, jak się to przełoży na sprawy kabaretowe.

US Open trwa, śledzę. Siatkarzy też. A tu jeszcze eliminacje w piłce nożnej!

Do “napisania” niebawem!

I po urlopie:(

sierpień 26th, 2009

Witam Was w nowym sezonie! Kończy się sierpień, pora do roboty. Wpisy przeczytano i oceniono. Ponieważ nie wypada mi plwać w okolice gniazda i kontrowersyjnie wypowiadać się o nas i naszych znajomych, pozwolę sobie opinię na temat letnich kabaretonów zostawić dla siebie, głęboko:) Z drugiej zaś strony, żebyście nie pomyśleli, iż owa opinia znajduje się zbyt głęboko, ustosunkuję się do Państwa wpisów… systemem punktowym:) Zgadzam się po trosze ze wszystkimi, a w jakim stopniu? W przeróżnym. Otóż i punktacja:

Gregory: 6/10

Daguchna: 9/10 (do połowy), potem 2/10

Mrówka: 9/10 (oprócz “Starszych panów trzech” - tu bym pogadał…)

Martita: (brak oceny. Wpis za smutny :)

Za brak szczegółów przepraszam. Może jeszcze będzie okazja… Wszystkim, którzy napisali, dziękuję za udział w przeprowadzonej ankiecie:)

Zapowiada się złota jesień. Czego i Państwu życzę!

p.s.1: Pierwszy raz wygrałem z Tomkiem Stockingerem! W Muszynie: 7:6, 6:2!!!

p.s.2: Zacząłem pisać felietony do czasopisma “Tenis”. Już dwa! Polecam, cudowne:)

p.s.3: Gorąco pozdrawiam, odezwijcie się z nowym rokiem szkolnym…

M. P.

Luzik

lipiec 29th, 2009

Witam, witam!

Aktywność Wasza jest mizerna. Moja też. Ładnie żeśmy się dobrali…

Skończył się sezon telewizyjnych kabaretonów. Urlop za pasem. W najbliższy weekend jeszcze gramy spektakl, ale już w następny - turniej tenisowy w hotelu Klimek w Muszynie. A potem? Odpoczynek na jakiejś ciepłej plaży, gdzieś…

Fajnie, że czasem akcentujecie w tym miejscu swoją obecność. Podejrzewam, że jako sympatycy kabaretu, oglądacie w TV “live-owe” prezentacje. Pokuście się może o opinie dotyczące Płocka, Opola, Mrągowa, Sopotu, Koszalina… Co się Wam w tym roku podobało najbardziej? My, wspólnie z kolegami z zaprzyjaźnionych kabaretów oplotkowaliśmy już w zasadzie wszystko, co się dało… Mam też swoje osobiste przemyślenia i bardzo ciekaw jestem Waszych. Umówmy się, że gdy się ich zbierze kilka, dokonamy konfrontacji.

Miłej reszty wakacji życzę i pozdrawiam Państwa serdecznie, póki co!

Może ożyje…

maj 27th, 2009

Dzień dobry!

Dawno nie było pisane, oj dawno! Trochę zawirowań w życiu, jak to w życiu… A poza tym, rzeczywiście: jakiś trojan się zasadził. Ale podobno sytuacja już została przez wysoko wykwalifikowanych specjalistów opanowana

Wiosna w najlepsze. Na turnieju tenisowym w Katowicach wygrałem debla:). Wczoraj przegrałem w sparringu z kol. Dańcem 4:6, 7:6, 5:7. Forma rośnie.

W kabarecie przygotowania do sezonu telewizyjnych kabaretonów. W Płocku było miło, mają śliczny amfiteatr:) Teraz przed nami Opole, właśnie kończymy pisać piosenkę.

A co tam u Was dobrego? Odezwijcie się, Moi Drodzy.

Pozdrawiam gorąco!

Postny wpis

luty 27th, 2009


Dobry wieczór!

 

Właśnie wróciłem ze „Sztuki kochania”, którą od pięciu lat gramy z powodzeniem w STU. Podobno już na czerwiec są kłopoty z biletami… Żeby uprzedzić szyderców: teatr jest nieduży i występujemy rzadko.

 

Moi drodzy! Nie panoszycie się wcale. Zaglądam dwa razy dziennie i cieszę się, jak piszecie. Przeniosło się to wszystko niepostrzeżenie ze sportu w stronę sfery duchowej…. Kończąc poprzedni wątek, to gdy grałem w siatkę, nikomu się jeszcze nie śniło o libero! Zagrywka była dopuszczalna z jednego miejsca i sety liczyło się do 15. Pamiętajcie, że jestem młody inaczej :)

 

A Wielki Post? Optymalnie jest przeżywać go po swojemu, zgodnie z własnym sumieniem. Niestety, granice się powoli zacierają, a my mamy więcej przedstawień w poście aniżeli w karnawale… Generalnie to dobrze, że są jeszcze takie chwile w roku, w których można sobie pomyśleć o rzeczach, które na codzień skomercjalizowany świat chce przykryć natłokiem informacyjnym opakowanym w tandetny blichtr. A są wartości, które nie przemijają i ciągle są istotne. Prawda?

 

Pozdrawiam Was serdecznie